Dobrze „przyprawiony” jadłospis wzmocni odporność jesienią.

Św. Hildegarda w swoim dziele Physica pisała o soli: „Kto je potrawy bez soli, ten staje się wewnętrznie słaby. Kto zaś przyprawia je solą, tego te potrawy wzmocnią i uleczą. Zbyt mocno posolony pokarm wysusza od wewnątrz i szkodzi, bowiem obficie dodana sól spada jak piasek na płuca i je wysusza.” Jeśli nauczymy się stosować naturalne przyprawy i odpowiednią ilość soli, to poczujemy, że można cieszyć się naturalnym smakiem pochodzącym z warzyw, świeżego mięsa i zbóż.

Zatem jak doprawiać nasze pożywienie, by nabrało pełności smaku?

Dobrze jest zaopatrzyć się w sól dobrej jakości jak sól morska, czy sól wydobywana i nieoczyszczana oraz przynajmniej 10 wybranych ziół przyprawowych. Warto rozpocząć eksperymentowanie i używanie ich przy gotowaniu. Z praktyki gotowania wynika, że dobrze jest do każdej potrawy użyć między 3 a 4 różne zioła, przyprawy. Potrawa musi być również dostatecznie dosolona. Jeśli nie używamy w diecie gotowych wędlin, serów żółtych, past czy innych intensywnie dosmakowywanych przemysłowo produktów nie musimy się martwić o nadmierną ilość soli w naszej diecie. Rekomendowana przez WHO ilość soli to nieprzekraczalne ok. 5g, czyli jedna łyżeczka soli dziennie.

Jak wiele mamy rodzajów ziół przyprawowych aż trudno stwierdzić.

Św. Hildegarda mówi, że zioła i przyprawy są jak środki lecznicze dla żołądka i jelit. Hildegarda zaleca celowe stosowanie przypraw jako leków, które jednocześnie nadają smak i wspierają trawienie. Są odpowiedzialne za wchłanianie przez organizm wartościowych substancji zawartych w żywności. Niektóre przyprawy są w stanie pobudzać śluzówkę do zwiększonego wydzielania, tak iż soki trawienne mają lepszy przepływ i pobudzone jest krążenie.

W praktyce gotowania, gdy rozsmakujemy się w ziołach przyprawowych kuchnia zapełni się nimi bardzo szybko. Zgromadzenie nawet 40 rodzajów ziół staje się bezproblemowe, choć jedne stosować będziemy bardzo często, inne rzadziej.

Warto zauważyć, że prócz majeranku, oregano czy mieszanki przyprawowej prowansalskiej są też takie zioła jak kurkuma, cząber, estragon, hyzop lekarski, lubczyk, kolendra, gorczyca, świeży imbir, owoce jałowca, rozmaryn, tymianek, kozieradka, bazylia, pieprze w różnych kolorach, kardamon. Choć św. Hildegarda nie opisała ich wszystkich w swych dziełach, to widać, że nowoczesna dietetyka oraz dietetyka energetyczna korzysta z nich i opisuje ich działanie.

Wszystkie zioła wspomagają trawienie, rozpuszczają śluz i gromadzącą się wilgoć, czasem są moczopędne, poruszające, wzmagają ogrzewające właściwości potrawy (np. rosół z większą ilością ostrych przypraw wywoła silniejsze uczucie ciepła). Zioła przyprawowe również ogrzewają narządy wewnętrzne jak żołądek, śledzionę, wspomagają pracę wątroby, czasem nawet działają na nerki, wspierają pracę płuc oczyszczając je ze śluzu.

Klasyczne ziołolecznictwo używa ziół przyprawowych również w leczniczych mieszankach ziołowych.

Tymianek to zioło o stosunkowo szerokiej gamie zastosowań. Działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i wzmacniająco. Zaleca się go w przeziębieniach, kaszlu, zapaleniu oskrzeli i innych schorzeniach górnych dróg oddechowych jak i skórnych. Również w wypadku wystąpienia niewielkich dysfunkcji układu pokarmowego, warto spróbować terapii tymiankiem. Wywary z tego zioła pobudzają pracę jelit i żołądka, a także zapobiegają wzdęciom. Św. Hildegarda jednak pisała o macierzance piaskowej, która jest blisko spokrewniona z tymiankiem tak: „Gdy człowiek ma chore ciało (tkankę), wskutek czego jego ciało (skórę) pokrywają świerzbowe wykwity, niech weźmie  macierzankę piaskową i często je ugotowaną z mięsem lub warzywami, a tkanka tego ciała zostanie wyleczona od wewnątrz i oczyszczona”.

Rozmaryn to bezcenny środek stosowany przy schorzeniach jelit, wątroby, dróg żółciowych, a także przy zaburzeniach układu moczowego. Zewnętrznie stosujemy rozmaryn do kąpieli wyjaławiających. Nie można także zapominać o stosowaniu go jako przyprawy. Rozmaryn dodany do ciężkich dań ułatwi trawienie oraz wzbogaci aromat i smak.

Lubczyk ma delikatne działanie rozluźniające mięśnie przyjelitowe. Zapobiega wzdęciom i bólom brzucha. Niekiedy lubczyku używa się także jako dodatku do mieszanek ziołowych przeciw zapaleniom układu moczowego, a św. Hildegarda polecała stosowanie kuracji z lubczykiem w dolegliwościach przedmiesiączkowych czy też w przypadku zatrzymania lub braku miesiączki.

Cząber działa rozkurczowo, pobudza wydzielanie soku żołądkowego, działa bakteriobójczo na niekorzystną florę jelitową, łagodzi stany zapalne przewodu pokarmowego, działa przeciwbiegunkowo. Napary z cząbru podaje się również jako środek uspokajający w napięciu przedmiesiączkowym i w okresie menopauzy. W świetle ostatnich badań wykazuje działanie antyoksydacyjne. Św. Hildegarda pisała „Człowiek, którego dręczy artretyzm, wskutek czego jego członki wciąż się poruszają, niech sproszkuje cząber, następnie doda do niego mniej sproszkowanego kminu rzymskiego, niż sproszkowanej szałwii i jednocześnie zmiesza ten proszek z miodem i pije go często po jedzeniu a poczuje się lepiej”.

Kozieradka działa wzmacniająco na organizm. Stanowi źródło łatwo przyswajalnego białka i tłuszczu roślinnego. Polecana jako środek wzmacniający dla rekonwalescentów i sportowców. Stosowana także w celu łagodzenia stanów zapalnych błony śluzowej przewodu pokarmowego. Ponadto jako środek poprawiający trawienie, regulujący wypróżnianie oraz łagodzący nieżyty górnych dróg oddechowych (łagodzi kaszel).

Kolendra - zawarte w kolendrze olejki lotne i związki białkowe pobudzają trawienie, znoszą stany skurczowe przewodu pokarmowego oraz mają właściwości wiatropędne. Kolendra polecana jest przy chorobach i schorzeniach przewodu pokarmowego, w schorzeniach wątroby i pęcherzyka żółciowego. Najlepsze efekty uzyskuje się łącząc ją z takimi ziołami jak kminek, anyż, koper i kwiat rumianku.

Kminek zwyczajny jest podobny w swoim działaniu do takich ziół jak anyż oraz koper. Kminek zwyczajny posiada właściwości przeciwskurczowe oraz jest znany jako środek wiatropędny. Nasiona kminku zwyczajnego łagodzą układ trawienny, działając wprost na mięśnie jelit w celu złagodzenia kolki i skurczów żołądkowych jak również wszystkich typów wzdęć. Nasiona kminku zwyczajnego odświeżają oddech, poprawiają apetyt, łagodzą skurcze menstruacyjne. Nasiona kminku zwyczajnego posiadają również właściwości moczopędne, wykrztuśne oraz są środkiem odżywczym dla organizmu. Są często stosowane w lekarstwach na zapalenie oskrzeli oraz kaszel, zwłaszcza w tych, które są przeznaczone dla dzieci.